K o r p o r a c j a        A k a d e m i c k a        C h r o b r i a


Paweł Grabowski (1977-2007)

administrator
2 kwiecień 2007

Z głębokim smutkiem zawiadamiamy, że Prezes Korporacji Akademickiej Chrobria komilton Paweł Grabowski nie żyje. Zginął śmiercią tragiczną w wieku 30 lat.

Chrobracy łączą się w smutku z rodziną Pawła.

Dziękujemy za wszystkie wyrazy współczucia i słowa pocieszenia, jakie napływają od korporantów z całej Polski.

Dla honoru i przyjaźni – na całe życie.

Prezydium K!A Chrobria
filistrzy, rycerze, giermkowie

„Wolę umrzeć w Chrystusie Jezusie, niż panować nad całą ziemią”
(św. Ignacy Antiocheński)

„Chcę widzieć Boga, ale trzeba umrzeć, by Go zobaczyć”
(św. Teresa od Jezusa)

„Ja nie umieram, ja wchodzę w życie”

(św. Teresa od Dzieciątka Jezus)

23 odpowiedzi na 'Paweł Grabowski (1977-2007)'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Paweł Grabowski (1977-2007)'.

  1. Tomek napisał,

    15 kwiecień 2007 - 14:58

    Tą drogą przekazuję wyrazy współczucia Rodzinie ś.p. Pawła Grabowskiego oraz Korporacji, której był jakże aktywnym prezesem. Jako Kolega Pawła łączę się w bólu z ogromną rzeszą ludzi, dla których był On osobą bliską i ważną, R.I.P.

  2. Marta napisał,

    15 kwiecień 2007 - 22:43

    Pan magister Paweł Grabowski był moim wykładowcą.Tylko On potrafił mówić o trudnych,doniosłych sprawach w tak lekki i przyjemny sposób.Będzie mi Go brakowało.

  3. Wojtek napisał,

    15 kwiecień 2007 - 23:12

    Vivat!
    W moim imieniu składam kondolencje dla całej K! Chrobria.
    caf
    Wojciech Owczarzak K! Lechia

  4. Łukasz Pohl napisał,

    16 kwiecień 2007 - 12:11

    Odszedł od nas człowiek zdolny i zaangażowany. Wielka to strata. Pozostanie w mej pamięci.
    Łukasz Pohl

  5. MSS napisał,

    16 kwiecień 2007 - 14:41

    Drodzy Komilitoni! Coraz szerzej rozchodzi się wiadomość o tragicznej smierci w Tatrach naszego brata Pawła. Wielu z nas zrobi wszystko, żeby dotrzec do Poznania na pogrzeb. Dzisiaj jest czas, żeby przywołać pamięć o naszym kochanym Bracie.
    Nie moge powiedziec, ze dobrze znałem Pawła, jednak po kilku rozmowach czułem, że wiele nas łączy. To poczucie z kolei dawało wielką radość z kolejnych, niespodziewanych spotkań. Najczęściej widzielismy sie na naszej kwaterze na Koźlej. Były jednak niespodziewane spotkania - na Barskiej, gdzies w mieście stołecznym, przy Muzeum Powstania.
    Nasza znajomość rozpoczęła sie calkowicie niespodziewanie. Po koncercie Lao Che w Muzeum Powstania Warszawskiego spożywalismy z Laszczem wietnamski posiłek w jedynej czynnej o tej porze “jadlodajni”. Pech chciał, ze rozbilismy butelkę “Króla” i własciciel ze słowami “nić nie śkodzi!” zmywał całą podlogę w barze. Nasze zachowanie nie mogło nie zostac niezauważone. W pewnej chwili podszedł do nas krępy facet z plecakiem i zapytal, czy przypadkiem nie jestesmy korporantami. Nie zaprzeczyliśmy, choć bylismy zaskoczeni pytaniem. Zdradzał nas tylko znaczek w klapie Michała. Mężczyzna przedstawił się. Był to członek Chrobrii. Paweł Grabowski. Ponieważ bar był już zamykany, a turysta z Poznania nie miał noclegu, na piwo poszliśmy na kwaterę na Koźlą. I tak to się wszystko zaczęło.
    A było to niecałe 20 miesięcy temu…
    Dzisiaj mogę powiedzieć, że choć nie sztychowaliśmy się podczas Komerszu Polskiego - ubiegł mnie Ignac - pozostaje na zawsze braterskie zobowiązanie. A dekle przebijemy sobie podczas Wiecznego Komerszu.
    Świeć Panie nad Jego duszą!

    Fil! A! Maciej Stanecki

  6. Andrzej Bolewski napisał,

    16 kwiecień 2007 - 16:03

    Był to człowiek dobry, pod każdym względem. Miał przeprowadzać się na Sołacz, blisko nowej siedziby Sołka. Bardzo nam pomagał, będzie go nam brakowało.

    Andrzej Bolewski
    Ośrodek Kulturalny Sołek

  7. pawel napisał,

    16 kwiecień 2007 - 18:40

    Poznałem Pana Pawła Grabowskiego w październiku, gdy zacząłem studia na Wydziale Prawa i Administracji w Poznaniu. Pan Paweł od samego początku, już na pierwszych zajęciach z logiki, które prowadził, wydawał mi się człowiekiem wyjątkowym, innym niż wszyscy. Kolejne spotkania z Nim tylko to potwierdzały. Paweł Grabowski zrobił na mnie wielkie wrażenie jako człowiek niezwykle dobry i powtarzam - wyjątkowy. Był niesamowicie inteligentny i mądry. Z wielkim żalem przyjąłem wiadomość o Jego śmierci. Prawdę mówiąc, nadal nie mogę w to uwierzyć. Łącze się w bólu z całą rodziną Pana Pawła.

    Światłość wiekuista niech Mu świeci

  8. Soilworker napisał,

    16 kwiecień 2007 - 20:22

    Jestem, wsciekły, nie mogę pojąć bezsensowności tego co zaszło. Straciliśmy człowieka, który dał więcej niż wziął i dawałby jeszcze więcej gdyby tylko mu w tym nie przeszkodzono - nie mogę nic na to poradzić. Doprowadza mnie to do szału. Taka strata…

    Wieczny odpoczynek…

  9. Tomasz Henclewski napisał,

    16 kwiecień 2007 - 22:47

    Był osobą dobrą i serdeczną dla wszystkich. Do końca wierny swym ideałom i poglądom. Aktywny na wielu płaszczyznach życia kulturalnego, społecznego i naukowego: członek ITM, aktor w przedstawieniach Jacka Kowalskiego, Prezes Korporacji Akademickiej Chrobria, doktorant na WPiA na UAM i wiele innych.
    Łącze się w bólu i modlitwie z rodziną i bliskimi…
    Niech Bóg, którego Paweł tak bardzo umiłował i kochał, przyjmie go do swego Królestwa, a Rodzinę pocieszy w tych chwilach żałoby.

    Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie….

  10. bar napisał,

    17 kwiecień 2007 - 00:42

    zawsze życzliwy i stale uśmiechnięty, taki był,i taki pozostanie w mojej pamięci, jako Jego studenta.

    Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie.

  11. Michał Laszczkowski napisał,

    17 kwiecień 2007 - 10:04

    Odszedł brat.
    Wielki bursz. Wybitny korporant, Niezawodny przyjaciel.
    Będzie nam go brakowało.

    Sit transit gloria mundi

    kol! Michał Laszczkowski Veletus

  12. sowinski napisał,

    17 kwiecień 2007 - 11:03

    Do zobaczenia Pawle…

  13. PaweŁ napisał,

    18 kwiecień 2007 - 00:37

    “Wiem co po smierci zrobie
    z wami na zawsze zostane.”
    /ks. Jan Twardowski/

    Byl osoba niezwykla, nietuzinkowa, a nade wszystko wybitnie inteligentna! Osob o takiej fantazji zaiste prozno juz szukac. I choc roznilismy sie jakze czesto to tym wiekszy szacunek i dobra pamiec o Nim w sercu gleboko zachowam.
    Wierze tez, ze dobry Bog w niebie pozwoli w pelni zrealizowac sie Jego licznym talentom!
    RIP, Pawle!

    i do zobaczenia,
    miejmy nadzieje!

  14. bubesku napisał,

    18 kwiecień 2007 - 21:18

    Dziekuje wszystkim za dzisiejsze bycie razem. Bo wierze, ze Pawel byl z nami. I dlatego mam w sobie teraz spokoj, a nie smutek.

  15. ml napisał,

    18 kwiecień 2007 - 23:34

    Prospero do Ariela

    Pozostań przy mnie Arielu, gdy będę się zbierał do drogi,
    Twój ostatni akt wolnej woli niech mi osłodzi odejście:
    Spełniałeś każdy mój kaprys - dziel ze mną i smak abdykacji.
    A potem?Przed tobą, duchu, wieki zuchwalstwa i śpiewu,
    Przede mną na krótko Mediolan, a po nim na zawsze mrok ziemi.
    Wszystko wypadło lepiej niż myślałem, niż zasłuzyłem;
    Rad jestem, żem odzyskał swoje księstwo dopiero teraz,
    Kiedy przestało mi na nim zależeć; i że Miranda
    Nie słucha mnie już zupełnie; i że zwróciłem ci wolność:
    Dzisiaj dopiero mogę uwierzyć, że umrę.
    Twój wpływ bowiem śmierć czyni czymś niewyobrażalnym:
    Wyschnięte szczątki ptaka na ścieżce w zimowym lesie
    Drażnią siatkówki oczu niespodziewanym obrazem,
    Niedosłyszalny upadek przechodnia w ulicznym szumie
    Pobudza myśl do nader żywych spekulacji
    I zawsze, kiedy znika ukochane przez kogoś ciało,
    Zjawia się bardzo realny ból; dzięki twoim jednak usługom
    Samotni i zgnębieni są wciąż intensywnie żywi.

    ( W.H. Auden)

  16. WK Roman napisał,

    19 kwiecień 2007 - 15:18

    “Boże, daj nam pogodę ducha abyśmy pogodzili się z tym,
    czego zmienić nie możemy!”

    Ogromny ból wczorajszego rozstania nie pozwolił wydobyć właściwych słów jak tylko żalu, rozgoryczenia i zupełnego niezrozumienia. Dlatego tą drogą rodzicom i bratu mgr Pawła Grabowskiego wyrazy najgłębszego współczucia.

    Studenci WPiA

  17. apk napisał,

    19 kwiecień 2007 - 16:54

    Tak PG kiedyś napisał o naszym znajomym:

    “Każdy, kto Go poznał może z całą pewnością potwierdzić: jest to osoba nietuzinkowa. Jego zajęcia [czy występy - przyp. apk] gromadziły zawsze rzesze odbiorców. Wysoki poziom merytoryczny swych wypowiedzi, zaangażowanie w poruszaną problematykę, łączył z umiejętnością przekazywania wedzy. Ilekroć spotykaliśmy Go, zawsze natrafialiśmy na osobę uśmiechniętą, gotową nieść pomoc. Życzliwy, zainteresowany drugim człowiekiem, dawał przykład jak można dać siebie innym. Bliźnim dodawał otuchy, co pomagało im przetrwać chwile niepowodzeń. Nie stawiał się On nigdy w centrum swej działalności. My jednak cenimy Go za prezentowany przez Niego prawdziwy nonkonformizm. Dziś jednak to On znajduje się w centrum naszych myśli.”

    Czyż z perspektywy czasu, te słowa nie wyrażają tego, jak teraz my pamiętamy PG?

  18. Łukasz Skoniecki napisał,

    19 kwiecień 2007 - 21:58

    Odszedł człowiek, który zarażał wszystkich swoja pasja, chęcia do działania. Odszedł ktoś do kogoz przyjemnością szło sie na zajęcia…. [*]

  19. Panna Anna napisał,

    20 kwiecień 2007 - 21:29

    Paweł…który potrafił ćwierkać jak prawdziwy ptak!

    Dzięki Pawłowi zostałam gazdziną betlejemskiego powiatu, szefową dam wielkopolskich i panną Amelią Mielżyńską, przeżyłam pięknych chwil wiele na scenie i nie tylko. Poznałam jego dobre, ofiarne serce ale też nieustępliwość i upór. Jego zapal do działania, wielość talentów i energia byly zawsze takie wyjątkowe!! I dla nikogo innego dwustu pierogów ruskich już nie ulepię, zapewne.

  20. jot napisał,

    20 kwiecień 2007 - 23:56

    Brakuje nam Ciebie. Żegnaj Przyjacielu!

    Jan 12, 26

  21. Pijar napisał,

    21 kwiecień 2007 - 00:41

    “Wielka cisza spowiła ziemię;
    wielka na niej cisza i pustka.
    Cisza, bo Król zasnął”

    Ze Starożytnej homilii
    na Święta i Wielką Sobotę.

  22. Santiago napisał,

    23 kwiecień 2007 - 11:03

    I was a friend of Pawel in Vienna and Madrid, I wil never forget the example of inconformism he gave me, in search of a more just world, not accepting the simple but false slogans communs in many of our politics and cultural representants. A great friend, a soul in search of God, who I hope he has already found, and whem I pray for Pawels family. dziękuję bardzo!

  23. nulla napisał,

    24 sierpień 2007 - 17:56

    oj, Pawele Pawele!

    Jak bardzo brak tu Ciebie. Myślałam dziś o Tobie i łzy same tak kap…kap…kap… A przecież trzeba nam oczekiwać szczęścia i spotkania zamiast ubolewać i w smutku się pogrążać. To już ponad cztery miesiące jak codziennie wschodem sie zaczyna a zachodem kończy wędrówka Słońca po niebie. A Ty juz w wieczności, szczęśliwy.

    A jednak… kap…kap…kap…..

skomentuj